**Oczami T.I**
To co zobaczyłam zaskoczyło mnie......W przedpokoju zobaczyłam pełno pustych butelek i puszek po alkoholu. Widocznie mama musiała się już wynieść bo, kiedy tu mieszkała nigdy jeszcze nie było takiego syfu. Powiesiłam bluze na wieszaku, zdjęłam buty i przemieściłam się do salonu. Zobaczyłam tam mojego ojca siedzącego na kanapie. Kiedy usłyszał że stoje tuż za nim odwrócił głowę, popatrzył na mnie gniewnym wzrokiem i wstał. Zaczął zbliżać się w moją stronę. Ja cofałam się, aby tylko znaleźć się najdalej od niego. Ale kiedy chciałam dać jeszcze jeden krok w tył, na skórze pleców poczułam zimną taflę ściany. Nie miałam gdzie uciec....Dobierał się do mnie....Ja krzyczałam...płakałam....Nie miałam co zrobić....On zgwałcił mnie.....Mój własny ojciec sprawił że poczułam się jak tania dziwka......
Po wszystkim co mi zrobił zabrał kurtkę i piwo w rękę i opuścił mieszkanie...
Moje ciało było całe obolałe....na podłodze było pełno krwi....tak był to mój pierwszy raz i też dlatego że ten......uderzył mnie......
Wstałam z podłogi i ruszyłam w stronę łazienki. Postanowiłam się wykąpać.....
**Oczami Harre'go**
Hmm....ciekawe co tam u T.I......może powinienem do niej napisać ?? Zadzwonić ?? Niee......pewnie już śpi, bo w końcu jest 1 w nocy. Zadzwonie do niej rano, a teraz najwyższy czas się położyć.....
**Następnego dnia**
Wstałam około 10:00. Nie chciało mi się za bardzo spać po tym co się wczoraj wydarzyło. Na samą myśl o wczorajszym wieczorze, zbierają mi się łzy w oczach i mam mdłości.....
Dziś niedziela...ciekawe co będę robić...Z jednej strony chce zostać w domu, ale z drugiej nie bo jest w nim mój ojciec....
Postanowiłam że sprawdzę czy jest w domu. Otworzyłam drzwi od swojego pokoju i powoli zeszłam na dół. W salonie go nie było, w kuchni tak samo....przejrzałam cały dom i nigdzie go nie ma. Uff.....czas na jakieś śniadanie. Ruszyłam w stronę kuchni. Z szafki nad zlewozmywakiem wyjęłam patelnie i zaczęłam robić sobie naleśniki. Po skończonym śniadaniu postanowiłam ubrać się w coś lepszego niż moja piżama, więc wróciłam do mojego pokoju i wyjęłam z szafy kilka ubrań i poszłam do łazienki. Kiedy z niej wyszłam mój strój wyglądał tak:
Przejrzałaś się w lustrze i powiedziałaś sama do siebie:
-No no no, T.I nie wyglądasz najgorzej. - zaśmiałaś się.
Postanowiłaś obejrzeć coś w telewizji, więc zbiegłaś po schodach wprost do salonu. Rzuciłaś się na kanapę i zaczęłaś oglądać film jaki leciał na jakimś kanale. Był o miłości a jego tytuł brzmiał.....PS Kocham Cię...
**Oczami Harre'go**
Muszę się z nią dzisiaj skontaktować i zaprosić ją na jakąś kawę. Może teraz do niej zadzwonie ?? Tak to dobry pomysł. Wybrałem numer i nacisnąłem zieloną słuchawkę...
-Tak słucham ?? - usłyszałem jej piękny głos w słuchawce.
-Yyyy....cześć. Z tej strony Harry. - powiedziałem lekko poddenerwowany.
-Oooo heeej. Co tam ?? - zapytała zaskoczona.
-Masz dziś czas żeby wyskoczyć na kawę ?? - zapytałem z nutką nadziei.
-Jaaasne. Gdzie i o której ?? - powiedziała zadowolona.
-Przyjade po ciebie o 16:00 - odpowiedziałem stanowczo.
-Okej. Czekam - rozłączyła się.......
I jak podoba wam się nowy rozdział ?? Czytacie ?? Komentujcie ;)
~Haroldzik ;3

Cudne :)
OdpowiedzUsuńZajebiste! Proszę o następny rozdział :*
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na ciąg dalszy ^.^
OdpowiedzUsuńsupeeeer!!!!!!!
OdpowiedzUsuń